Czasem człowiekowi sie zwyczajnie nie chce biegać po sklepach. A czasem jest niedziela i nie ma jak. A i tak też bywa, że zwykły, codzienny chleb się znudzi i szukamy alternatywy. A czasem bywa tak, że przeglądając notatki znajdziesz przepis, który ktoś podał ci sto lat temu, jest banalnie prosty i idealnie pasuje do twojego braku pomysłu na to co zjeść na śniadanie.

I tak oto wpadłam na przepis na bułeczki otrębowe z bazylią, na które przepis dostałam prawdopodobnie od jednego z pacjentów, z którymi miałam szansę współpracować. Przepis na bułeczki, których wykonanie i „pieczenie” zajęło mi mniej niż 10 minut – dokładnie 7. Plus czas oczekiwania aż ostrygną – ale tego nikt Wam nie każe robić 😉

Bułeczki zawierają ok 20 g węglowodanów w porcji, pochodzą one z otrębów – także myślę, że spokojnie można zjeść je w ramach śniadania białkowo-tłuszczowego i obserwoać reakcję organizmu.

Składniki:

  • 2 jaja
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 6 łyżek otrębów (u mnie orkiszowe)
  • łyżeczka bazylii suszonej
  • sól, pieprz

Przygotowanie:

Jajka roztrzepać, dodać wszytskie składniki, dokładnie wymieszać.
Kokilki/filliżanki/silikonowe foremki wypełniać do 3/4 wysokości (foremki mozna przetrzeć ręcznikiem nasączonym oliwą)
Wstawić do mikrofali na moc 900W na 3,5 minuty

Wartości odżywcze na porcję:

285 kcal
20,1 g białek
12,8 g tłuszczów
20,7 g węglowodanów
4,4 g błonnika