Dania wege to nie moja specjalność, zwykle jem je z dystansem lekkim i powątpiewaniem, że w ogóle się najem. Ot taka jakaś blokada w głowie, mimo iż sama wege byłam prawie dwa lata. Jednakże tym razem obiad także był „śmieciowy”, czyli co masz w lodówce to wrzucisz. Papryka w wyrazistym sosie zaskoczyła nas okazując się naprawdę smacznym słodko-ostro-kwaśnym daniem. Obawiałam się, że pomieszanie tych trzech smaków może skończyć się kulinarną tragedią, a tu proszę, dawno nie pałaszowałam z takim apetytem.

Papryka w wyrazistym sosie pasuje zarówno do kaszy, makarony czy ziemniaków, które u mnie wystąpiły w fomie kopytek. Och jakże mi się ich chciało… ale do rzeczy. Całą robotę robi tutaj wędzona papryka w proszku, która uwalnia ten świetny aromat wędzarni. Polecam jednak uważać, by z nią nie przedobrzyć. Ach i koniecznie sprawdźcie najpierw, czy macie odpowiednią pokrywkę do patelni. Ja popełniłam ten błąd i dusić musiałam pod prowizoryczną nakrywką z silikonowej maty do ciasta 😀 Ale dało się i nawet kuchnia nie wyglądała jak po wojnie (ach te pomidorowe sosy i ich pyrkanie :D)

Składniki (na 2 porcje):

– 2 marchewki
– korzeń pietruszki
– półtorej czerwonej papryki
– 3 ząbki czosnku
– papryczka chili
– 400 g przecieru pomidorowego (passata)
– 3 łyżki oleju rzepakowego
– pieprz czarny mielony
– rozmaryn
– mielona wędzona papryka
– sól
– suszona bazylia
– 40 g sera tartego (najlepiej parmezanu)

Przygotowanie:

Marchewkę i pietruszkę obieramy i kroimy w ok 0,5 cm ćwiartki. Paprykę kroimy w paski. Czosnek i chili siekamy drobno.
Na oleju podsmażamy czosnek z chili i dodajemy marchewkę z pietruszką. Podsmażamy chwilę i dodajemy paprykę z rozmarynem. Podlewamy wodą i dusimy pod przykryciem ok. 10-15 minut. Potem dodajemy passatę, sól, mielony pieprz, czubatą łyżeczkę wędzonej papryki i łyżeczkę bazylii. Mieszamy i dusimy pod przykryciem kolejne 10 minut mieszając co jakiś czas.

Wartości odżywcze na porcję:

399 kcal
15,5 g białka

23,1 g tłuszczy
28,4 g węglowodanów
10,7 g błonnika